,,Nie będziemy umierać za Gdańsk”

3973282-ii-wojna-swiatowa-882-660  Dokładnie 75 lat temu wybuchła II Wojna Światowa- największy i najkrwawszy w dziejach świata konflikt militarny. Pochłonął on życie ponad 50 milionów ludzi. Poczynił wielkie zniszczenia i zapoczątkował podział Europy na dwa bloki, które przez ponad 45 lat toczyły ze sobą ,,zimną wojnę”. W tym właśnie dniu chciałbym w swoim wpisie powrócić do genezy jego wybuchu i przedstawić, że obecna sytuacja, która ma miejsce na Ukrainie jest bardzo podobna do tej sprzed lat.

  Powróćmy pamięcią do marca 1938 roku. Wówczas to doszło do  znanego wszystkim wydarzenia określanego jako  Anschluss Austrii. Było ono niejako preludium do kolejnych działań, które w konsekwencji przyniosły zajęcie Sudetów i w ostateczności doprowadziło do przyłączenia Czechosłowacji do III Rzeszy. Wszystko to działo się za cichym przyzwoleniem dwóch ówczesnych europejskich potęg- Francji i Wielkiej Brytanii. One  także, tak ,, na niby” wypowiedziały Niemcom wojnę po ich napaści na Polskę 1 września, ale oprócz samego komunikatu nic nie zrobiły. Schowały się za linię Maginota i Pałac Buckingham, i czekały na dalszy rozwój wydarzeń, bo przecież dlaczegóż by ich żołnierze mieliby umierać, jak to się wówczas zwykło mówić ,,za Gdańsk”. Dopiero zajęcie Paryża i bombardowanie Londynu zmusiło władze tych państw do podjęcia znaczących kroków i sprzeciwienia się ambicjom Adolfa Hitlera. Czy i teraz musi dojść do podobnej sytuacji? Bo Anscluss już było. Co prawda nie całego państwa, ale jego części. A znając władcze cechy Władimira Putina na Krymie może się nie skończyć. W ostatnim czasie z ust rosyjskich polityków padło nawet określenie Noworosja, które obrazuje w dobitny sposób terytorialne zapędy władz Rosji. Czy obecni prezydenci i premierzy europejskich państw będą się  też zachowywać jak ich poprzednicy w 1939? Trudne pytanie a i odpowiedzi też nie są łatwe. Bo żyjemy w innych czasach, mamy inne możliwości, inne też są sposoby prowadzenia wojny. Powiązania ekonomiczne są tak mocne, że jakiekolwiek sankcje czy zakazy mogą spowodować zachwianie europejskiej gospodarki, a interwencja militarna może przynieść potyczkę atomową, która zniszczy wszystko, co osiągnęliśmy przez te wszystkie lata pokoju.

  Najważniejsze jest, aby znaleźć wspólny kompromis, który będzie akceptowany przez wszystkie strony. Trudne to zadanie, ale wierzę z całego serca, że uda się wszystkim światowym przywódcom dojść do konsensusu, który sprawi, że nie stracimy wszystkiego, co kochamy….

5 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.